|
 WARZYWA NA HOKKAIDO
Hokkaido
jest najdalej na północ wysuniętą wyspą Japonii.
Do drugiej wojny
światowej nieznacznie zagospodarowana.
Zamieszkiwała ją niewielka
populacja plemienia tajemniczych białych ludzi – Ainu.
Ich pochodzenie
i kultura fascynuje naukowców do dzisiaj.
Odbudowująca się pod amerykańską okupacją Japonia
potrzebowała po wojnie
nowych rolniczych terenów. Amerykańskie wzorce i
japońska,
żelazna konsekwencja doprowadziły w ciągu minionych 50 lat
do
przekształcenia dzikiego krajobrazu wyspy we wzorcowy,
rolniczy region,
zaopatrujący Japończyków w znaczne ilości produktów.
Położenie geograficzne Hokkaido odpowiada
szerokością geograficzną
położeniu Mediolanu a klimat w pewnym
przybliżeniu odpowiada klimatowi Polski.
Są te same, co u nas cztery
pory roku. Istotna różnica, na korzyść Hokkaido,
polega na znacznie
większej niż w Polsce ilości opadów.
Woda jest na tej wyspie
powszechnie dostępna a jej czystość może budzić zazdrość.
Struktura upraw opiera się na czterech podstawowych
filarach:
- pszenicy (głównie ozimej),
- ziemniakach,
- burakach cukrowych,
- strączkowych (fasola i soja).
Zmianowanie tych upraw gwarantuje
miejscowym rolnikom utrzymanie dochodów
i zachowanie właściwości
uprawianej gleby.
Można by w tym miejscu zadać pytanie a gdzie ryż –
podstawa japońskiej diety?
Odpowiedź jest dość prosta – ryżu się tu
prawie nie uprawia,
bo tak sobie życzy rząd. Państwo reguluje
precyzyjnie japońskim rolnictwem,
w dużej mierze przy pomocy
wszechobecnych spółdzielni oraz
umiejętnie rozdzielanych dotacji i dopłat.
A gdzie są wywołane w tytule warzywa?
Nie ma obawy.
Nikt ich na Hokkaido nie lekceważy.
Stanowią dla rolników z Hokkaido
źródło wysokich dochodów
i dodatkowy istotny element płodozmianu
(szczególnie ważny przy spadku
opłacalności uprawy pszenicy).
Jakie
warzywa uprawiają Japończycy na Hokkaido?
Można je podzielić z naszego
punktu widzenia na trzy grupy:
- popularne w u nas,
- znane, ale rzadko u
nas uprawiane,
- całkowicie nieznane w Europie.
Zacznijmy wymieniać je
od końca:
-
Chiński jam (1670 ha)
– rozpinane na siatkach pnącze, wytwarzające długi, jadalny korzeń,
-
łopian jadalny (1260ha)
– udomowiona forma popularnego chwastu, słodkawy, bardzo długi korzeń,
-
słodki ziemniak – czerwona, podłużna bulwa,
-
cebula liściowa (Welsh Onion) (1020 ha)
– podobna do pora forma cebuli, biała łodyga o delikatnym smaku,
-
Pak Choy
– mniejsza forma kapusty pekińskiej o innym kształcie liści,
-
zielone szparagi (3150 ha)
– warzywo spopularyzowane przez wielki import z Australii,
-
biała rzodkiew (5330 ha)
– długie białe korzenie, w Japonii stanowi podstawę diety,
-
brokuł (564 ha) –
od dziesięciu lat robi wielką karierę w Japonii podobnie jak u nas,
-
kapusta biała (2460 ha) –
podstawowe warzywo, uprawia się wyłącznie odmiany o miękkich główkach ,
-
kapusta pekińska (1130 ha) –
podstawowe warzywo w Japonii, coraz popularniejsze w Polsce,
-
cebula (12600 ha) –
jedno z czterech podstawowych warzyw w Japonii, tak samo w Polsce,
-
marchew (6620 ha) –
uprawiana na Hokkaido to odmiany o krótkich, stożkowych korzeniach,
-
inne –
słodka kukurydza (11100 ha),
-
melon (2180 ha),
-
szpinak (1450 ha),
-
dynie (7240 ha),
-
sałata (564 ha).
Warto wspomnieć, że producenci warzyw w Japonii
prawie nie znają problemów
ze zbytem swojej produkcji.
Wielki i bogaty
rynek wewnętrzny 127 milionów klientów
wchłania warzywa w ogromnych
ilościach.
Warunkiem dostępu do tego rynku jest jednak odpowiednie
przygotowanie towaru
tzn. umycie, zapakowanie lub wstępne
przetworzenie.
Zajmują się tym głównie spółdzielnie, do których należą
rolnicy.
Można też spotkać indywidualnie działające gospodarstwa
o
bardzo wyspecjalizowanej produkcji, posiadające własne,
kompletne linie
do obróbki warzyw, ale są to prawdziwe wyjątki.
W każdym z gospodarstw
uprawiających warzywa zadziwia precyzja
w wykonywaniu zaleceń
agrotechnicznych, proste rzędy,
wolne od chwastów plantacje, terminowe
zabiegi nawożenia i ochrony.
Widać na każdym kroku specjalizację oraz
pomoc spółdzielni.
Tylko pozazdrościć.
A może warto by powielić
sprawdzone rozwiązania,
tym bardziej, że Japończycy są bardzo życzliwi
i chętnie dzielą się swoją wiedzą.
Co miał okazję sprawdzić niżej
podpisany.
Dariusz Szpakowski
|